Skip to content →

missinsomnia Posts

#52. 5 sposobów na zły dzień

Każdy z nas ma cza­sami gor­szy dzień, no nie okłamujmy się, życie to nie jest suma wszyst­kich dni, w które czu­jemy się świet­nie, wszystko idzie po naszej myśli i w ogóle to tęcza, jed­no­rożce i skrzaty z dzba­nami złota.

Skoro już sobie to wyja­śni­li­śmy i wiemy, że każ­demu się to zda­rza to, zamiast skupiać się na pro­ble­mie, dla­czego wła­ści­wie tak jest, to pomy­śla­łam, że pokażę Wam 5 sposobów na to, jak takie dni zwal­czać albo cho­ciaż je sobie po pro­stu umi­lać.

One Comment

#51. 5 narzędzi do automatyzacji komunikacji e-mail

By walczyć z churnem, najważniejsze jest zbudowanie relacji z klientami. W momencie kiedy dopiero budujemy swoją firmę czy markę wysyłanie ręcznie 20 maili dziennie nie jest zbyt pracochłonne ani nie zabiera nam zbyt dużo czasu, nawet jeśli te maile są monco personalizowane. Problem pojawia się kiedy nasze portofolio klientów liczymy w tysiącach, nie chcemy rezygnować z personalizowanego kontaku, ale dziennie musimy wysłać 100 bądź więcej maili. Dlatego przygotowałam dla Was zestawienie najlepszych narzędzie do automatyzacji komunikacji e-mailowej z klientami. Oczywiście, wybór narzędzie jest subiektywny, ale testowałam każde z nich.

Leave a Comment

#50. Czym jest churn i dlaczego potrzebujesz to wiedzieć?

 

Obra­zek, który stwo­rzy­łam do dzi­siej­szego postu nie jest przy­pad­kowy. Bo gdy­bym miała jed­nym okre­śle­niem, dość meta­fo­rycz­nym opi­sać kwe­stię churnu, to powie­dzia­ła­bym, że jest on jak pełne wia­dro wody, które zaczęło nam prze­cie­kać, a my nie zda­jąc sobie z tego sprawy, wle­wamy do niego coraz wię­cej.

Leave a Comment

#48. 5 rad jak skutecznie utrzymać klienta

 

Dzi­siaj pierw­szy post z serii mar­ke­tin­go­wych. Tytu­łem bar­dzo krót­kiego wstępu, od ponad roku pra­cuje w Bran­d24 na sta­no­wi­sku Custo­mer Suc­cess Mana­ger. Zaj­muje się przede wszyst­kim kon­tak­tami z klien­tami ale też moim głów­nym zada­niem jest utrzy­ma­nie ich przy naszym narzę­dziu. Zja­wi­sko odcho­dze­nia klien­tów od narzę­dzia bądź firmy, wzięło swoją nazwę z języka angiel­skiego i brzmi wdzięcz­nie: churn.

7 komentarzy

#47 powrót blogerki marnotrawnej

Było już cał­kiem faj­nie, byłam zmo­ty­wo­wana, napi­sa­łam 10 postów i oczami wyobraźni widzia­łam te miliony wyświe­tleń i czy­tel­ni­ków, tysiące komen­ta­rzy, że jestem taka super i w ogóle to dzięki Mis­sin­som­nia za ten super con­tent. Nie­stety, potem się obu­dzi­łam i oka­zało się, że to był tylko sen. Bo może i fak­tycz­nie w ciągu dwóch tygo­dni poja­wiły się u mnie regur­la­nie posty. A potem popeł­ni­łam błąd, który zresztą robię za każ­dym razem kiedy pró­buję reak­ty­wo­wać bloga. Weszłam w sta­ty­styki. Współ­czyn­nik odrzu­ceń to jedno, ilość wyświe­tleń – o mamo, nawet nie każ­cie mi się do tego przy­zna­wać. Więc, rzu­ci­łam to w cho­lerę. Ale właśnie dzisiaj następuje powrót blogerki marnotrawnej.

5 komentarzy

#46 10 najlepszych seriali wg Missinsomnii

top-10-seriali

 

Wiem, że jak na serię to na razie poja­wił się tylko jeden post z cyklu Top 10. Dosko­nale sobie zdaję z tego sprawę i przy­znaję się do błędu. Ale na swoje wytłu­ma­cze­nie mogę powie­dzieć, że mam napi­sane już kilka kolej­nych. I w nagrodę za ocze­ki­wa­nie przed­sta­wiam Wam 10 naj­lep­szych seriali wg Mis­sin­som­nii. Ale zanim to jak zawsze kilka słów wstępu. Po pierw­sze – mocno subiek­tywny ran­king, po dru­gie – mimo, że dosko­nale zna­cie jakiś serial to przy każ­dym będzie bar­dzo krótki opis fabuły. Po trze­cie – krótko i zwięźle co mi się w nim podoba, a co nie do końca. Jakoś tak wyszło, że w więk­szo­ści z nich nie podoba mi się zakoń­cze­nie bądź sam fakt, że serial się skoń­czył. Każdy tytuł serialu ma ukryty link do Filmwebu, gdzie możecie o danym serialu poczytać więcej.

Aha, i naj­waż­niej­sze: MOŻLIWE SPOILERY. Więc jeśli z góry wie­cie, że jakie­goś serialu nie oglą­da­li­ście bądź dopiero jeste­ście w trak­cie to pomiń­cie opis. Cho­ciaż posta­ram się spo­ile­rów rzu­cać jak naj­mniej bo nie ma nic gor­szego niż zepsu­cie oglą­da­nia seriali. Amen.

Leave a Comment

#45 jak ostatni rok zamieszał mi w życiu

minął już rok

 

Pew­nie każdy z Was cza­sami siada, w naj­mniej ocze­ki­wa­nym momen­cie dnia i dopada go wspo­mnie­nie. Takie, które pamię­ta­cie tak dobrze, jakby miało miej­sce kilka dni temu. Następ­nym kro­kiem w toku myśle­nia każ­dego czło­wieka jest przy­po­mnie­nie sobie, kiedy to wła­ści­wie się działo. I ten moment szoku kiedy wyda­wało Wam się, że to to prze­cież cał­ko­wi­cie nie­dawno, a potem tak patrzy­cie na kalen­darz (hehe, kto patrzy na kalen­darz w dzi­siej­szych cza­sach? Wia­domka, że cho­dzi o tele­fon) i zda­je­cie sobie sprawę, że minął już rok. I sie­dzi­cie mniej wię­cej z taką miną:

Leave a Comment

#44 nauczymy się zarządzać czasem

brak czasu

Jakiś czas temu pisałam o tym, że przy natłoku różnych zadań pojawia się natychmiastowy brak czasu na ich wykonanie. Postanowiłam trochę odświeżyć ten post, ponieważ pewnie niewielu z Was do niego w ogóle dotarło, a po drugie zmieniła się moja perspektywa.

Niepotwierdzone info przez amerykańskich naukowców mówi, że im więcej rzeczy chcesz zrobić, tym mniej czasu na nie znajdziesz. Serio. Nie mówię tutaj tylko o pracy. Ktoś, kto zdecydowanie miał świetne poczucie humoru, dał nam w ciągu dnia 24h. Ten sam ktoś zabrał nam co najmniej 5 godzin na spanie (czasami można nagiąć tę zasadę, wiem co mówię, ale przyjmijmy te 5 godzin minimum, ok?). Czyli zostaje Wam 19 godzin, a to i tak bardzo optymistyczny wariant, bo na dłuższą metę taka ilość snu jest niezdrowa, a to akurat amerykańscy naukowcy potwierdzili jakieś milion razy.

Leave a Comment