Skip to content →

#47 powrót blogerki marnotrawnej

Było już cał­kiem faj­nie, byłam zmo­ty­wo­wana, napi­sa­łam 10 postów i oczami wyobraźni widzia­łam te miliony wyświe­tleń i czy­tel­ni­ków, tysiące komen­ta­rzy, że jestem taka super i w ogóle to dzięki Mis­sin­som­nia za ten super con­tent. Nie­stety, potem się obu­dzi­łam i oka­zało się, że to był tylko sen. Bo może i fak­tycz­nie w ciągu dwóch tygo­dni poja­wiły się u mnie regur­la­nie posty. A potem popeł­ni­łam błąd, który zresztą robię za każ­dym razem kiedy pró­buję reak­ty­wo­wać bloga. Weszłam w sta­ty­styki. Współ­czyn­nik odrzu­ceń to jedno, ilość wyświe­tleń – o mamo, nawet nie każ­cie mi się do tego przy­zna­wać. Więc, rzu­ci­łam to w cho­lerę. Ale właśnie dzisiaj następuje powrót blogerki marnotrawnej.

Minął cały luty, zdą­ży­łam się odo­bra­zić na bloga i czy­tel­ni­ków (któ­rzy chyba ist­nieją tylko w mojej gło­wie. No i wśród moich zna­jo­mych). Potem minął marzec, który był total­nie zakrę­cony i mia­łam za dużo na gło­wie, żeby nawet zacząć myśleć o tym że mam bloga gdzieś tam w inter­netach. Skoń­czył się kwie­cień. Ilość wyzwisk skie­ro­wa­nych w moją stronę w mojej gło­wie z powodu bloga osią­gnęła chyba rekor­dową ilość. Przy­to­czę tutaj tylko te cen­zu­ralne jak: „znowu miało być faj­nie, a nie dopro­wa­dzi­łaś tego do końca”, „jesteś leniwa i naj­bar­dziej nie­kre­atywną osobą jaką znam”, „weź coś w końcu kurde zrób”.

W końcu skoń­czyłam to „samo­za­ora­nie” i stwier­dzi­łam, że podej­muję jesz­cze jedną próbę. Nie, pew­nie nie ostat­nią – cho­ciaż chcia­ła­bym ich wię­cej nie podej­mo­wać a po pro­stu w tym wytrwać i roz­wi­jać sie­bie i bloga. Stąd, stwier­dzi­łam, że naj­pierw przy­znam się jak to nie potra­fię zmo­ty­wo­wać się do pisa­nia bloga, a potem jak może to pój­dzie w inter­net to łatwiej mi będzie dotrzy­mać słowa.

Usia­dłam kilka dni temu i zaczę­łam inten­syw­nie myśleć. Zro­bi­łam takie tro­chę pod­su­mo­wa­nie swo­ich zdol­no­ści i umie­jęt­no­ści, plusy i minusy pro­wa­dze­nia przeze mnie bloga. Czy jest mi to w ogóle potrzebne? Myślę, że gdyby nie było to prze­sta­ła­bym podej­mo­wać te próby. Więc siemka, jestem po raz 587348.

To teraz tro­chę o tym co posta­no­wi­łam zmie­nić. Jeśli jest tu ktoś nie z moich zna­jo­mych to pew­nie zauwa­ży­li­ście (albo wła­śnie zro­bi­cie to teraz), że zmie­ni­łam tytuły sta­rych postów. Pomysł był fajny, ale nie­stety w świe­cie kiedy blo­gów jest mnó­stwo i trzeba patrzeć na SEO, te tytuły po pro­stu nie żarły. No i to jest zmiana numer jeden, nume­ra­cja zostaje, ale tytuły będą pol­skie, nawią­zu­jące do tema­tów. Cza­sami trzeba po pro­stu przy­znać się do porażki i wycią­gnąć z niej wnio­ski.

Zmiana numer dwa, jest doty­cząca całej tema­tyki bloga. Posta­ram się wrzu­cać mini­mum trzy posty tygodniowo, z czego będą to dni stałe. Każdy dzień to inna tema­tyka. Doce­lowo będą to trzy działy, może nawet cztery. Tym­cza­sowo będzie to: post prze­my­śle­niowy, post mar­ke­tin­gowy (porady, narzę­dzia, dobre prak­tyki i przy­kłady) oraz coś, co wpro­wa­dzę już od przy­szłego ponie­działku – play­li­sta tygo­dnia. A jak już naro­bię sobie dużo sesji (które się pla­nują) to będzie dzień z sesją.

Zmiana ostat­nia, którą odczuję tylko ja, bo będzie to bar­dzo wewnętrzne – nie patrzę w sta­ty­styki. Bo znam sie­bie na tyle dobrze, że w momen­cie kiedy zacznę to robić znów zre­zy­gnuję z pisa­nia.

Na sam koniec chcia­ła­bym mieć do Was prośbę, jeśli w ogóle ktoś tu pozo­stał i ktoś to prze­czy­tał. Daj­cie znać czy taki podział jest fajny, czy chcie­li­by­ście żebym dzie­liła się wie­dzą z zakresu mar­ke­tingu inter­netowego, custo­mer suc­cess expe­rience i tego typu rze­czami. A jeśli chcie­li­by­ście o czymś poczy­tać to faj­nie jak­by­ście mi o tym powie­dzieli: )

Published in lifestyle Uncategorized

5 komentarzy

  1. Good to have you back love! Rozumiem cię doskonale, bo przez niejedną taka reaktywację bloga sama przechodziłam…

  2. Dafcio Dafcio

    I to mi się podoba! Zwłaszcza te tytuły wpisów. Na pewno wpłynie to na SEO.
    Trzymam kciuki i jak coś to chętnie pomogę z blogiem.

  3. Ntalia Ntalia

    ja czekam na playlisty 🙂

    • missinsomnia missinsomnia

      pierwsza już jutro 🙂

  4. Zu Zu

    Mam nadzieję, że przez taką ilość dobrych pomysłów, już nigdy więcej nie będziesz chciała się z tym blogiem rozstawać na dłużej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *