Skip to content →

#46 10 najlepszych seriali wg Missinsomnii

top-10-seriali

 

Wiem, że jak na serię to na razie poja­wił się tylko jeden post z cyklu Top 10. Dosko­nale sobie zdaję z tego sprawę i przy­znaję się do błędu. Ale na swoje wytłu­ma­cze­nie mogę powie­dzieć, że mam napi­sane już kilka kolej­nych. I w nagrodę za ocze­ki­wa­nie przed­sta­wiam Wam 10 naj­lep­szych seriali wg Mis­sin­som­nii. Ale zanim to jak zawsze kilka słów wstępu. Po pierw­sze – mocno subiek­tywny ran­king, po dru­gie – mimo, że dosko­nale zna­cie jakiś serial to przy każ­dym będzie bar­dzo krótki opis fabuły. Po trze­cie – krótko i zwięźle co mi się w nim podoba, a co nie do końca. Jakoś tak wyszło, że w więk­szo­ści z nich nie podoba mi się zakoń­cze­nie bądź sam fakt, że serial się skoń­czył. Każdy tytuł serialu ma ukryty link do Filmwebu, gdzie możecie o danym serialu poczytać więcej.

Aha, i naj­waż­niej­sze: MOŻLIWE SPOILERY. Więc jeśli z góry wie­cie, że jakie­goś serialu nie oglą­da­li­ście bądź dopiero jeste­ście w trak­cie to pomiń­cie opis. Cho­ciaż posta­ram się spo­ile­rów rzu­cać jak naj­mniej bo nie ma nic gor­szego niż zepsu­cie oglą­da­nia seriali. Amen.

slajd3

Friends – Przyjaciele

Fabuły chyba nie trzeba tutaj nikomu opo­wia­dać. Nawet jeśli nie oglą­da­li­ście ani jed­nego odcinka to i tak na sto pro­cent o tym serialu sły­sze­li­ście. Powiem tylko, że zara­ziła mnie nim moja naj­lep­sza przy­ja­ciółka. I przez nią znam prak­tycz­nie każdy odci­nek na pamięć. Nie wiem ile razy oglą­dałam od pierw­szego do ostat­niego odcinka i nie wiem ile razy włą­cza­łam losowo wybrany odci­nek. Gdyby poli­czyć w latach czas spę­dzony na oglą­da­niu tylko tego serialu to co naj­mniej dwa by się zebrały. Lecąc dalej, ulu­biona postać: Chan­dler Bing. Co mi się podoba: kurde, wła­ści­wie to wszystko. Dosłow­nie. To jest chyba jedyny serial gdzie nie znajdę wady. Może tylko to, że musiał się kie­dyś skoń­czyć.

slajd9

How I Met Your Mother – Jak Pozna­łem Waszą Matkę

Dużo osób mówi, że to tacy Przy­ja­ciele następ­nego poko­le­nia. Cóż, momen­tami trudno się nie zgo­dzić, ale wła­ści­wie wszyst­kie nowo­cze­sne sit­comy stuk­turą są bar­dzo podobne do sie­bie. Prawda jest też taka, że to tro­chę jak z blo­gami – każdy na coś już wpadł i ciężko wymy­ślić zupeł­nie nową histo­rię, bar­dziej cho­dzi o spo­sób opo­wie­dze­nia jej. Ulu­biona postać: Bar­ney Stin­son. Co lubię? Humor tego serialu, to, że w każ­dej postaci odnaj­du­jemy cząstkę sie­bie. To, że jest to serial para­dok­sów. Jed­nak prak­tycz­nie całe postrze­ga­nie tego serialu zmie­niło zakoń­cze­nie. Przy­się­gam, nie znam innego serialu, które tak bar­dzo spar­to­liło ostatni odci­nek, że cała opi­nia o serialu spa­dła o kilka moc­nych punk­tów.

slajd2

Lost – Zagu­bieni

Pierw­szy „poważny” serial który zaczę­łam oglą­dać. Oczy­wi­ście pomi­ja­jąc cudowne pol­skie pro­duk­cje, bo prze­cież każdy oglą­dał kie­dyś M jak Miłość. Ten serial oglą­dałam po nocach w gim­na­zjum, w tajem­nicy przed rodzi­cami. Jed­nak zdaję sobie sprawę, że wielu z Was może go nie znać. Otóż, krótki opis fabuły: kata­strofa lot­ni­cza, grupa roz­bit­ków na bez­lud­nej wyspie, różne para­na­turlne zja­wi­ska. Serial jest tak bar­dzo skom­pli­ko­wany, że cokol­wiek bym tutaj napi­sała i tak nie da Wam na niego poglądu. To trzeba po pro­stu zoba­czyć. Tak, w poło­wie 4 sezonu macie dość bo już nic nie wie­cie. I potem każdy odci­nek pomie­sza Wam wszystko jesz­cze kilka razy. Z ręką na sercu, oglą­dałam ten serial jakieś 4 razy w cało­ści i dalej nie wiem o co dokład­nie cho­dziło. Ulu­biona postać: Kate Austen. Co lubię: fakt, że każdy odci­nek robił mi z mózgu gąbkę. Czego nie lubię: tro­chę tego, że po sezo­nie 4 zaczęli kom­bi­no­wać na siłę, żeby tylko jesz­cze udziw­nić serial. No i zakoń­cze­nie było nie­wy­ja­śnia­jące prak­tycz­nie nic. SPOILERY: No bo co to świa­tło miało wła­ści­wie ozna­czać? Byli w nie­bie? Poszli do nieba? Umarli od razu a wyspa była momen­tem przej­ścio­wym? C’mon czy ktoś mi powie?!

slajd4

Six Feet Under – Sześć Stóp Pod Zie­mią

Serial mało znany, a szkoda. Jeśli sam tytuł nie suge­ruje Wam o czym ten serial może być, to już wyja­śniam. Rodzina Fishe­rów pro­wa­dzi dom pogrze­bowy. I wła­ści­wie to o tym jest ten serial. Każdy odci­nek to zupeł­nie inna śmierć – a, że tak powiem im dalej w sezony tym twórcy robili się bar­dziej kre­atywni i tak np. zoba­czy­cie wypa­dek kiedy kobie­cie ucina głowę bo chciała wyj­rzeć z limu­zyny czy np. męż­czy­znę, który wpadł do wiel­kiego mik­sera na cia­sto i cóż, no został zmik­so­wany. I przez te 5 sezo­nów, oprócz każ­dej innej śmierci toczą się losy boha­te­rów. Ulu­biona postać: Cla­ire Fisher (wcale nie dla­tego, że jest ruda tak jak ja!) Co lubię: nie­kon­wen­cjo­nalną fabułę i połą­cze­nie trud­nej tema­tyki z momen­tami absur­dal­nymi przy­pad­kami. Czego nie lubię: tego, że żadne zakoń­cze­nie serialu nie roz­biło mnie tak emo­cjo­nal­nie jak ten serial. I uwierz­cie mi – gdy­bym Wam powie­działa jak się koń­czy to stwier­dzi­li­by­ście „łe i to roz­wa­liło Cię emo­cjo­nal­nie?”. Cwa­niaczki, obej­rzyj­cie i zoba­czy­cie. A ja chęt­nie podam Wam paczki chu­s­te­czek.

slajd6

Breaking Bad

Bar­dzo wąt­pię, że ktoś z Was nie sły­szał o tym serialu. Ale, jak się powie­działo a to mówi się kolejne litery alfa­betu. Nau­czy­ciel che­mii i zde­pra­wo­wany stu­dent posta­na­wiają pro­du­ko­wać nar­ko­tyki. W kam­pe­rze. Szcze­rze mówiąc, mnie nawet to jedno zda­nie już by zacie­ka­wiło. A to jest tylko czu­bek góry lodo­wej (tak, Kate mogła się prze­su­nąć na tych nie­szczę­snych drzwiach, btw). Ulu­biona postać: Jessie Pink­man, biiitch! Nie będę pisać co lubię, bo uwa­żam, że cały serial jest super, dla­tego – czego nie lubię: wła­ści­wie tylko jed­nej rze­czy, wła­ści­wie postaci – Sky­ler White.

slajd7

Gilmore Girls – Kochane Kłopoty

Tłu­ma­cze­nie seriali no nie? To jest taki typowy serial oby­cza­jowy, gdzie sia­da­cie wie­czo­rem czy kie­dy­kol­wiek chce­cie, wyłącz­cie mózg i po pro­stu oglą­da­cie. Histo­ria matki i jej nasto­let­niej córki, które żyją w malut­kim masteczku i tak się ich życie toczy. Czemu uwa­żam ten serial za dobry? Bo mam z nim fan­ta­styczne wspo­mnie­nia, bo pochło­nę­łam go w kilka tygo­dni – mówimy o 7 sezo­nach, 25 odcin­ków w każ­dym po 45 minut. I jest po pro­stu auten­tyczny. I to słowo chyba naj­le­piej go opi­suje. Ulu­biona postać: Lore­lai Gil­more. Co lubię: nie chcę po raz kolejny pisać, że wszystko, mimo tego, że tro­chę tak jest. Więc napi­szę raz jesz­cze auten­tycz­ność. Czego nie lubię: że się skoń­czył!

slajd5

Black Mirror

Wszyst­kich nas ota­cza tech­no­lo­gia i żyjemy w takich cza­sach, że po pro­stu nie da się jej unik­nąć. Ten serial otwiera jed­nak oczy i poka­zuje na co powin­ni­śmy uwa­żać i do czego nie możemy dopu­ścić. To zde­cy­do­wa­nie z tych cięż­kich seriali. Gdzie po każ­dym odcinku sia­da­cie i ana­li­zu­je­cie wszystko. Prze­szłość, przy­szłość i teraź­niej­szość. Sta­ra­cie się posta­wić na miej­scu głów­nego boha­tera każ­dego odcinka po czym dzię­ku­je­cie, że nie jeste­ście na jego miej­scu. W przy­padku tego serialu nie musi­cie oglą­dać po kolei, bo każdy odci­nek to inna histo­ria i inny pro­blem. Dla­tego wła­śnie, w tym wypadku nie ma ulu­bio­nej postaci. Plusy: zmu­sza do myśle­nia i ana­li­zo­wa­nia swo­ich zacho­wań. Minusy: oprócz tego, że nie­które odcinki robią potężny midn­fuck to nie zna­le­ziono.

slajd8

One Tree Hill – Pogoda na Miłość

Pol­skie tłu­ma­cze­nia ftw again. Fabuła jest tutaj bar­dzo pro­sta, życie lice­ali­stów w małym mia­steczku. Główny motyw prze­wodni to koszy­kówka i zatar­cia mię­dzy braćmi. Są tu dobrzy i źli, są momenty kiedy pła­czesz i kiedy zwi­jasz się ze śmie­chu. Czyli chyba wszystko co dobry serial oby­cza­jowy o nasto­lat­kach powi­nien mieć. Ten serial zna­lazł się tutaj z powodu sen­ty­men­tal­nego i dla­tego, że jest po pro­stu dobry. Po „depre­sji” po zakoń­cze­niu Zagu­ibo­nych to wła­śnie ten serial zna­lazłam i poko­cha­łam. Ulu­biona postać: Pey­ton Sawyer. Co lubię: histo­rię, życie zwy­kłych mło­dych ludzi, dyle­maty przed jakimi stają. Czego nie lubię: po raz kolejny tylko tego, że się skoń­czył.

slajd10

Shameless (US version)

Po pierw­sze jest to serial remake wer­sji bry­tyj­skiej. Ale jeśli mogę Wam prze­ka­zać jakąś radę to naprawdę nie oglą­daj­cie ory­gi­nału, tylko wer­sję ame­ry­kań­ską. Serial opi­suje histo­rię rodzinę Gal­la­ghe­rów, któ­rzy miesz­kają w bied­nej dziel­nicy Chi­cago. Matka zagi­nęła w akcji, ojciec alko­ho­lik, a naj­star­sza córka Fiona wycho­wuje pozo­stałą piątkę. No i tak się ten serial toczy. W skró­cie. Śmiech, szok i nie­do­wie­rza­nie to wła­ści­wie trzy naj­po­pu­lar­niej­sze emo­cje jakie towa­rzy­szą mi przy oglą­da­niu tego serialu. A, no i bar­dzo czę­sto padają z moich ust bar­dzo nie­cen­zu­ralne słowa. Ulu­biona postać: Lip Gal­la­gher. Co lubię: to, że w tym serialu nie owi­jają w bawełnę. Podej­rze­wam, że bar­dzo dużo histo­rii mogło się zda­rzyć naprawdę. Czego nie lubię: tro­chę tego, że momen­tami ten serial może poka­zy­wać mło­dym ludziom, że takie życie jest cool i nie ma zupeł­nie niczego złego w tym co się tam dzieje. Cho­ciaż to nie wina serialu, bar­dziej ludzi, któ­rzy róż­nie mogą ten prze­kaz zro­zu­mieć.

white-collar

White Collar – Białe kołnierzyki

Jakoś tak się poro­biło, że w Sta­nach powstają ostat­nio głów­nie seriale o tema­tyce praw­ni­czej. Mamy Suits, mamy Good Wife, mamy jesz­cze House of Cards i wiele wiele innych. Wszyst­kie oglą­dałam, bądź pró­bo­wa­łam oglą­dać i w moim ran­kingu zde­cy­do­wa­nie wygrywa wła­śnie White Col­lar. I nie, wcale nie dla­tego, że główną rolę gra tam Matt Bomer. Serial w skró­cie opi­suje współ­pracę bar­dzo zdol­nego i (tak, przy­stoj­nego: D) oszu­sta, który zaczyna współ­pra­co­wać z FBI i pomaga im roz­wią­zy­wać sprawy. Przy oka­zji na boku cią­gle ich oszu­ku­jąc. Ulu­biona postać: Neil Caf­frey. Co lubię: inte­li­gen­cję i spryt głów­nego boha­tera. To, jakie prze­kręty on potrafi zro­bić pod nosem FBI nie przy­szłyby ni­gdy zwy­kłemu czło­wie­kowi do głowy. Czego nie lubię: zakoń­cze­nia! Po raz kolejny zepsuli serial tro­chę. No tylko tro­szeczkę, ale jed­nak.

P.S. Niedługo opublikuję listę 10 najlepszych nowych seriali, bo jest tego naprawdę całkiem sporo – więc stay tuned!

Published in 10 najlepszych

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.